Na początku kilka słów o samym zakupie. DAC został bardzo szybko wysłany, był dobrze zabezpieczony i dotarł bez żadnych problemów. Kontakt ze sklepem oceniam bardzo dobrze, wszystko przebiegło sprawnie i zgodnie z ustaleniami.
Jedyna uwaga dotyczy firmy UPS. W moim przypadku dostawa przebiegała dość chaotycznie, a informacje o przesyłce były mało precyzyjne. Sam sklep nie ponosi za to odpowiedzialności, ale gdybym miał wybór, następnym razem wybrałbym innego przewoźnika.
Holo Audio Cyan 2 – pierwsze wrażenia po około 110 godzinach wygrzewania
System:
* Lumin U2 Mini (transport)
* Holo Audio Cyan 2
* Moonriver 404
* ProAc D18
* Hijiri HCI-10 RCA
* Hijiri HCS-25
Po około 110 godzinach wygrzewania mogę już napisać kilka słów o Cyanie 2.
Na początku największe wrażenie zrobiły na mnie przestrzeń, oddech i frazowanie. Instrumenty dostały więcej powietrza wokół siebie, łatwiej było śledzić poszczególne linie melodyczne i relacje między muzykami. Nie był to efekt spektakularnej analityczności czy wyostrzenia konturów, ale raczej większej swobody i naturalności przekazu.
Im więcej godzin przybywało, tym bardziej dźwięk się uspokajał. Wokale stawały się gładsze, bardziej płynne i naturalne. Z czasem zaczęła pojawiać się również większa muzykalność oraz nasycenie harmoniczne.
Najbardziej podoba mi się to, że Cyan nie próbuje imponować detalem dla samego detalu. Zamiast tego skupia uwagę na muzyce. Łatwiej śledzić frazowanie wykonawców, wybrzmienia instrumentów i przebieg melodii. Szczególnie dobrze słychać to na wokalach, fortepianie i muzyce akustycznej.
USB czy AES?
Przed zakupem Cyana zakładałem, że najlepszym rozwiązaniem będzie połączenie AES/EBU. Przez lata używałem różnych kabli cyfrowych i zawsze uważałem AES za rozwiązanie bardziej audiofilskie niż USB.
Po zakupie Cyana moje spojrzenie nieco się zmieniło.
W moim systemie połączenie USB daje większe poczucie swobody, lepsze frazowanie i więcej informacji o samym wykonaniu muzyków. AES nadal potrafi imponować rytmem, dynamiką i precyzją, ale USB pozwala głębiej wejść w muzykę i łatwiej śledzić muzyczną narrację.
Nie twierdzę, że tak będzie w każdym systemie, ale u mnie USB okazało się zdecydowanie ciekawszym kierunkiem.
Fabryczny kabel USB Holo
Warto wspomnieć również o fabrycznym kablu USB Holo.
Przynosi on więcej masy, większe dociążenie i bardziej nasycony środek pasma. Początkowo robi to bardzo dobre pierwsze wrażenie.
Po dłuższych odsłuchach zauważyłem jednak, że część tej dodatkowej masy odbywa się kosztem oddechu, przestrzeni między muzykami oraz frazowania. Dźwięk staje się bardziej pełny, ale jednocześnie mniej swobodny.
Ostatecznie wróciłem do prostego kabla USB, ponieważ bardziej zależało mi na zachowaniu frazowania, naturalnego przepływu muzyki i poczucia obecności muzyków w pomieszczeniu.
Wygrzewanie
W moim egzemplarzu zmiany podczas wygrzewania są wyraźnie słyszalne.
Pierwszy etap przyniósł:
* przestrzeń,
* oddech,
* separację,
* frazowanie.
Dopiero później pojawiły się:
* większa płynność,
* gładsze wokale,
* większa muzykalność,
* lepsze wypełnienie harmoniczne.
Dlatego osobom kupującym Cyana polecałbym cierpliwość. W moim przypadku po ponad 100 godzinach urządzenie nadal wyraźnie się rozwija i mam wrażenie, że jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa.
Na dziś Holo Audio Cyan 2 jawi mi się jako DAC dla osób, które bardziej interesują się muzyką i wykonawcami niż samym sprzętem. Jego największym atutem nie jest detal czy spektakularność, lecz umiejętność budowania muzycznej opowieści, naturalnego frazowania i poczucia obecności muzyków w pokoju odsłuchowym.
Pozdrawiam miłośników audio z Francji!










